SŁOWO BOŻE NA DZIŚ

Sobota, 5.04.2025 r.

Pierwsze czytanie: Jr 11, 18-20
Psalm responsoryjny: Ps 7, 2-3. 9b-10. 11-12
Ewangelia: J 7, 40-53


Pierwsze czytanie: Jr 11, 18-20

Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza. Pan mnie pouczył i dowiedziałem się; wtedy przejrzałem ich postępki. Ja zaś jak potulny baranek, którego prowadzą na zabicie, nie wiedziałem, że powzięli przeciw mnie zgubne plany: Zniszczmy drzewo wraz z jego mocą, zgładźmy go z ziemi żyjących, a jego imienia niech już nikt nie wspomina! Lecz Pan Zastępów jest sprawiedliwym sędzią, bada nerki i serce. Chciałbym zobaczyć Twoją zemstę nad nimi, albowiem Tobie powierzam moją sprawę.

Komentarz

Cierpienie tego, kto ściągnął je na siebie przez swoje złe wybory, wydaje się poniekąd zrozumiałe, natomiast cierpienie niezasłużone zwykle budzi nasz głęboki sprzeciw. Tak cierpi prorok Jeremiasz, którego słowa upomnienia, przekazywane w imieniu Boga, spotkały się z ostrą reakcją mieszkańców jego rodzinnego miasta – z intrygami, agresją a nawet spiskiem na jego życie. Jeremiasz skarży się Bogu i prosi Go o interwencję, wiemy jednak z jego dalszych dziejów, że wierność Bogu przysporzyła mu jeszcze wiele cierpienia i, jak chce tradycja, zginął męczeńską śmiercią.

Znamienne jest jednak to, że imię Jeremiasza, które usiłowano wymazać z ludzkiej pamięci, przeszło do historii, a Jego zapisane w Biblii słowa rozważane są po dziś dzień, podczas gdy nikt nie pamięta imion jego prześladowców. Bóg uczy nas dziś patrzeć dalej, na ostateczne rozstrzygnięcia, które sięgają głębiej niż doraźne sukcesy i porażki. Uczy nie poprzestawać na tym, co opłacalne w danej chwili, ale wybierać to, co liczy się na wieczność.

 

Psalm responsoryjny: Ps 7, 2-3. 9b-10. 11-12

REFREN: Panie, mój Boże, Tobie zaufałem

Panie, Boże mój, do Ciebie się uciekam,
wybaw mnie i uwolnij od wszystkich prześladowców,
zanim jak lew ktoś nie porwie i nie rozszarpie mej duszy,
gdy zabraknie wybawcy.

Panie, przyznaj mi słuszność według mej sprawiedliwości
i niewinności, która jest we mnie.
Niech ustanie nieprawość występnych, a sprawiedliwego umocnij
Boże sprawiedliwy, który przenikasz serca i sumienia.

Bóg jest dla mnie tarczą
co zbawia ludzi prostego serca.
Bóg sędzia sprawiedliwy,
Bóg codziennie pałający gniewem.

Komentarz

Być wierzącym nie znaczy być herosem czy cierpiętnikiem. Człowiek, którego dotyka niesprawiedliwość, ma prawo wyrażać przed Bogiem rodzące się w nim uczucia buntu i gniewu oraz pozostawiając Mu zemstę, prosić o poskromienie ludzi złych. W dalszej części psalmu uczucia te wyrażone są w ostry sposób, który może wręcz ranić naszą wrażliwość. W dzisiejszej liturgii zatrzymujemy się natomiast na obrazie Boga, sprawiedliwego sędziego, który przenikając serca i sumienia potrafi odróżnić zwykłą słabość od przewrotności i który pała gniewem patrząc na krzywdę ludzi szczerze Mu wiernych.

 

Ewangelia: J 7, 40-53

Słowa Ewangelii według św. Jana. Wśród słuchających Go tłumów odezwały się głosy: Ten prawdziwie jest prorokiem. Inni mówili: To jest Mesjasz. Ale – mówili drudzy – czyż Mesjasz przyjdzie z Galilei? Czyż Pismo nie mówi, że Mesjasz będzie pochodził z potomstwa Dawidowego i z miasteczka Betlejem? I powstało w tłumie rozdwojenie z Jego powodu. Niektórzy chcieli Go nawet pojmać, lecz nikt nie odważył się podnieść na Niego ręki. Wrócili więc strażnicy do arcykapłanów i faryzeuszów, a ci rzekli do nich: Czemuście Go nie pojmali? Strażnicy odpowiedzieli: Nigdy jeszcze nikt nie przemawiał tak, jak ten człowiek przemawia. Odpowiedzieli im faryzeusze: Czyż i wy daliście się zwieść? Czy ktoś ze zwierzchników lub faryzeuszów uwierzył w Niego? A ten tłum, który nie zna Prawa, jest przeklęty. Odezwał się do nich jeden spośród nich, Nikodem, ten, który przedtem przyszedł do Niego: Czy Prawo nasze potępia człowieka, zanim go wpierw przesłucha, i zbada, co czyni? Odpowiedzieli mu: Czy i ty jesteś z Galilei? Zbadaj, zobacz, że żaden prorok nie powstaje z Galilei. I rozeszli się – każdy do swego domu.

Komentarz

W każdym środowisku mogą znaleźć się ludzie skłonni bardziej kierować się własnym sumieniem i rozeznaniem niż narzucanymi im odgórnie opiniami. W tłumie prostych słuchaczy Jezusa wielu wbrew zdaniu zwierzchników dostrzegło w Nim Mesjasza i proroka. Strażnicy odpowiedzialni za bezpieczeństwo w świątyni poruszeni Jego słowami nie odważyli się Go ująć pomimo otrzymanego rozkazu. Faryzeusz Nikodem, który wcześniej miał z Nim osobisty kontakt, dzielnie stanął w Jego obronie, wykazując, że ci, którzy zarzucają tłumom nieznajomość Prawa, sami zapominają o Jego zasadach, gdy są im nie na rękę.

Nie odrzucili Jezusa ci, którzy zdecydowali się posłuchać uważnie Jego samego, a nie tylko Jego nieprzyjaciół. Prawda Jego słów przemówiła do nich mocniej niż szyderstwa zwierzchników, dyskredytujących z góry argumenty ludzi ośmielających się mieć inne niż oni zdanie. Przemawia też po dziś dzień do tych, którzy przychodzą do Jezusa ze swymi pytaniami i wątpliwościami szczerze szukając odpowiedzi, a nie pretekstu do pójścia swoją drogą.

Autorka komentarza – Mira Majdan.
Publikacja za zgodą Bractwa Słowa Bożego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Enter Captcha Here : *

Reload Image